Czy nielegalny podsłuch może być dowodem przy rozwodzie?

Dowody w sprawie rozwodowej pojawiają się w zasadzie tylko wtedy, gdy w pozwie pojawi się wniosek o rozwiązanie małżeństwa z winy konkretnie wskazanej osoby. W toku postępowania może okazać się dodatkowo, że strona oskarżana o taką winę spróbuje odwrócić sytuację i udowodni ją przeciwnikowi. Niezależnie od tego kto i w jakiej mierze jest winny rozpadu małżeństwa, warto wiedzieć jak należycie udowodnić taki stan rzeczy.

Winę za rozwód należy wykazać właściwym dowodem

Decydując się na rozwód z orzekaniem o winie trzeba być przygotowanym na walkę w sądzie. Do wnoszącego należy bowiem konieczność udowodnienia swoich twierdzeń. Pamiętajmy jednak, że poprzestanie na samych twierdzeniach nie będzie dla sądu zbyt mocnym argumentem, skutkiem czego wniosek o uznanie tylko jednego małżonka za wyłącznie winnego rozkładu pożycia może nie zostać uwzględniony.

Żądając orzeczenia winy rozwodowej trzeba nie tylko wykazać konkretne zachowanie osoby, wobec której wystosowaliśmy taki wniosek, ale także udowodnić, że miało ono rzeczywisty wpływ na rozpad małżeństwa. Jeśli zatem nawet najgorsze postępowanie małżonka nie mogłoby skutkować uznaniem go za winnego rozwodu, sąd nie przychyli się do naszych próśb i nie orzeknie jego winy (lub orzeknie ją wobec obu stron toczącego się postępowania).

Obowiązki stron postępowania

Decyzja o rozwodzie oznacza, że przynajmniej raz będziemy musieli pojawić się w sądzie (nawet, jeśli jesteśmy reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika). Przepisy wyznaczają nam wówczas ściśle określone obowiązki – strony i uczestnicy postępowania obowiązani są bowiem dokonywać czynności procesowych zgodnie z dobrymi obyczajami, dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody rozwodowe.

Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 10 lutego 2017 r. sygn. akt III AUa987/16, ciężar dowodu spoczywa na stronach postępowania cywilnego. To one, a nie sąd są wyłącznym dysponentem toczącego się postępowania i one wreszcie ponoszą odpowiedzialność za jego wynik. Na powyższe wskazuje przepis art. 3 KPC, który wskazuje, że to na stronach ciąży obowiązek dawania wyjaśnień co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i przedstawiania dowodów na ich poparcie; a nadto przepis art. 232 KPC, zgodnie z którym strony obowiązane są wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Nie jest rzeczą sądu wyszukiwanie dowodów w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron, a dopuszczenie dowodu z urzędu jest dobrowolne i nie może naruszać zasady bezstronności. Ewentualne ujemne skutki nieprzedstawienia dowodu lub też zaoferowania dowodów nie pozwalających poczynić kategorycznych ustaleń lub budzących istotne wątpliwości obciążają stronę.

Jak widzimy, zebranie i przedstawienie dowodów to obowiązek każdego, kto wysnuwa twierdzenia przed sądem. Problem jednak w tym jak legalnie zdobyć niezbite dowody przeciwko małżonkowi.

Dowody na sprawie rozwodowej

Przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie – w praktyce to zdanie oznacza, że nie wszystkie dowody przedstawione przez stronę będą przedmiotem zainteresowania sądu. Jeżeli bowiem nie są one istotne dla sprawy, sąd zwyczajnie je pominie. Pamiętajmy więc, że przepisy nie nakładają na sąd obowiązku przeprowadzenia wszystkich wnioskowanych przez stronę dowodów, w tym dowodu z przesłuchania stron. Przeprowadzenie tego dowodu jest zasadne wyłącznie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia.

Tak naprawdę dowodem może być wszystko, co potwierdzi naszą wersję wydarzeń i co rzeczywiście przyczyni się do uznania danego małżonka za winnego rozkładu pożycia małżeńskiego. W zależności od głównej przyczyny rozwodu, dowody mogą przybierać różne formy. Przykładowo, jeśli rozpad związku nastąpił na skutek zdrady (lub zdrad) jednego z partnerów, taką okoliczność należałoby wykazać odpowiednimi nagraniami, zdjęciami, listami, a niekiedy także i zeznaniami świadków. W rzeczywistości zdobycie tego typu materiałów nie zawsze jest proste, strony uciekają się więc do bardziej lub mniej legalnych metod pomocnych przy ich zdobywaniu.

Z drugiej strony, jeśli rozwód miałby być skutkiem przemocy fizycznej lub słownej, dla sądu wystarczające będą obdukcje lekarskie, notatki policyjne, dokumentacja z opieki społecznej oraz zeznania świadków. Z tego rodzaju dowodami nie będzie problemu – praktycznie wszystkie są zdobywane w legalny i dozwolony sposób.

Teoria owoców zatrutego drzewa

W praktyce prawniczej bardzo często pojawia się tzw. teoria owoców zatrutego drzewa. Odnosi się ona do sytuacji, w której w toku danego postępowania zamierzamy wykorzystać nielegalnie zdobyte dowody rozwodowe (lub zdobyte na granicy prawa). Najlepszym tego przykładem są nagrania filmowe lub dźwiękowe – jeśli weszliśmy w ich posiadanie za zgodą utrwalanych na taśmach (czy innych nośnikach) osób, problemu nie będzie. Dużo gorzej, gdy jeden z małżonków zechce śledzić swojego partnera i nagrać go bez jego wiedzy i woli. Powiedzmy szczerze, tego typu materiały są na sali sądowej wykorzystywane najczęściej – czy jednak legalnie?

Okazuje się, że Kodeks postępowania cywilnego w żaden sposób nie odnosi się do wspominanych owoców zatrutego drzewa. W przepisach tej ustawy nie znajdziemy także definicji zakazanych lub nielegalnych dowodów. Zwolennicy wykorzystywania tego typu środków argumentują, że skoro nie mamy bezpośredniego zakazu stosowania niezbyt legalnie zdobytych dowodów, możemy robić to w zasadzie bezkarnie. Krytycy powołują się jednak na względy moralne i podkreślają, że w sądzie nie zawsze powinno się korzytsać z takich środków. Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 10 stycznia 2008 r., sygn. akt I ACa 1057/07) orzekł, że podstępne nagranie prywatnej rozmowy godzi w konstytucyjną zasadę swobody i ochrony komunikowania się, a dowody rozwodowe uzyskane w sposób sprzeczny z prawem nie powinny być dopuszczane w postępowaniu cywilnym. Powyższy wyrok dotyczył sprawy, w której Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko sądu I instancji, który oddalił wniosek strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z nagrania. Jako że fakt rejestrowania rozmowy był znany tylko pozwanemu, mógł on niemal dowolnie manipulować treścią rozmowy, tylko i wyłącznie dla potrzeb procesu.

Dowody (nie) mogą być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego?

Gromadzenie materiału dowodowego w procesie i prezentowanie go przez strony nie powinno też odbywać się z naruszeniem zasad współżycia społecznego. Pozwana, jednocześnie strona w sprawie o rozwód, podsłuchiwała i nagrywała rozmowy powódki (swojej teściowej) z synem (swoim mężem). Nagrania miały służyć obronie w procesie rozwodowym (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 6 lipca 1999 r., sygn. akt I ACa 380/99). Dla sądu takie materiały nie miały żadnej wartości, choć potwierdzały wersję pozwanej. Zdaniem sądu w powyższej sytuacji doszło bowiem do naruszenia szeroko rozumianych zasad współżycia społecznego – nie można po prostu nagrywać kogoś bez jego wiedzy.

W praktyce naruszenie zasad współżycia społecznego może polegać także na nagannym wykorzystaniu trudnego położenia, stanu psychicznego lub psychofizycznego osoby, z która nagrywana rozmowa była prowadzona. Problem jednak w tym, że o dopuszczalności danego dowodu nie decydują przepisy, lecz okoliczności danej sprawy i właściwy sąd.

Zgodnie z innym stanowiskiem, o ile dowody bezprawnie uzyskane nie mogą być podstawą ustaleń faktycznych w procesie cywilnym, o tyle skoro brak jest regulacji dotyczącej dopuszczalności takich dowodów, to nie ma powodu do całkowitej ich dyskwalifikacji. Tym bardziej w sytuacji, gdy strona, mimo że nie wyraziła zgody na nagrywanie rozmowy, nie przeczy autentyczności nagrania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 20 sierpnia 2015 r., sygn. akt I ACa 257/15; wyrok Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2003 r., sygn. akt IV CKN 94/01). Z powyższego wynika więc, że potajemne nagrania czasami mogą stanowić ważny dowód w sprawie. Kto jednak o tym decyduje?

Brak zakazanych dowodów w sprawie rozwodowej?

Tak naprawdę nie istnieje lista zakazanych lub nielegalnych dowodów w jakiejkolwiek sprawie rozwodowej. W praktyce oznacza to więc, że strony oraz ich pełnomocnicy mogą wykorzystywać dowolnie zebrane środki, które potwierdzą ich wersję wydarzeń – przynajmniej teoretycznie. Z drugiej jednak strony należy mieć na uwadze, że sąd rozpoznający konkretną sprawę może mieć poważne obiekcje co do sposobu zdobycia danego nagrania, zdjęcia lub korespondencji świadczącej przeciwko jednej ze stron postępowania. W tym przypadku może odmówić uznania wskazanego środka i dowód zwyczajnie nie zostanie ani dopuszczony, ani tym bardziej przeprowadzony.

Orzecznictwo w zakresie dowodów pojawiających się przy rozwodach jest nie tylko bardzo bogate, ale niestety i niejednorodne. Możemy więc znaleźć wyroki, które pozwolą bez przeszkód wykorzystać nam mniej lub bardziej leganie zdobyte materiały. Istnieją jednak orzeczenia, które wprost zakazują nam tego rodzaju praktyk. Okazuje się więc, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie – czego nie można wykorzystać przed sądem w sprawie rozwodowej? Wszystko zależy od rodzaju danego dowodu, sposobu wejścia w jego posiadanie, a wreszcie (i chyba co najważniejsze) od punktu widzenia konkretnego sądu.

Potrzebujesz pomocy adwokata?

Nasza kancelaria oferuje profesjonalne wsparcie i kompleksową pomoc prawną na każdym etapie postępowania rozwodowego.

  • konsultacja z adwokatem 150 zł
  • napisanie pozwu od 400zł
  • poprowadzenie sprawy rozwodowej od 1230 zł

Zadzwoń lub napisz!